Bvlgari Aqva Pour Homme: recenzja

Armani Acqua Di Gio Pour Homme
Kilka miesięcy temu wybrałem Davidoff Cool Water jako sprzedażowy diament, nadmieniając, że te perfumy wprowadziły na rynek tysiąc innych wodnych zapachów. Czytając między wierszami, można dodać podtekst „i większość z nich była zła”. Ale nie wszystkie.

Flagowa kompozycja Bvlgari Aqva Pour Homme z 1995 roku wykorzystała niektóre koncepcje klasy wodnej i dodała kilka unikalnych bitów, aby uczynić go jednym z niewielu aromatów, który wyróżnia się jako odmienny. Jacques Cavallier należał do pierwotnej grupy perfumiarzy, którzy w połowie lat 90. przejęli koncepcje wody i rozwinęli ją. Był odpowiedzialny za L’Eau D’Issey i L’Eau D’Issey Pour Homme oraz był członkiem zespołu kreatywnego przy Armani Acqua Di Gio Pour Homme. Wszystkie te esencje były przykładami najlepszych wodnych zapachów na półce. Do 2005 roku, kiedy zlecono mu wykonanie Bvlgari Aqva Pour Homme, chciał spróbować czegoś innego. Jego wybór polegał na wykorzystaniu dwóch surowców stworzonych specjalnie do przywołania wody i uczynienia z nich głównego elementu tych perfum.

Monsieur Cavallier zaczyna kompozycję od ustawienia jej na dobrze wydeptanym terytorium z cytrusami na wierzchu. Mandarynka i petitgrain dodają cierpkiej chropowatości w nutach głowy. Następnie docieramy do dwóch wyjątkowych surowców w sercu, Santolina i Posidonia. Santolina jest powszechnie znana jako lawenda bawełniana i ma aspekt lawendy skrzyżowany z mocną, syropowatą jakością. Posidonia to po prostu zapach wysychających wodorostów po tym, jak ocean cofnął się, pozostawiając je na plaży. Ma ozonową wodnistą jakość na szczycie nuty roślinnej. Wyczuwając jeden z tych elementów samodzielnie, trudno byłoby uwierzyć, że może to być centralny element perfum. To jest umiejętność Jacquesa Cavalliera, który bierze te dwie nuty i równoważy je tak, że lawenda, nuty ozonowe i trochę aspektów wodorostów tworzą fascynujący akord nadmorski.

Po tym manewrze czuje się bardziej realistyczne brzmienie niż w poprzednich wodnych esencjach, które chciały oczyścić ocean. Bvlgari Aqva Pour Homme daje Ci wszystko, aż do wodorostów. Ostatnia faza jest również dość interesująca, ponieważ Cavallier bierze miękki bursztyn i dodaje do niego szałwię. Szałwia muszkatołowa zwykle znajduje się wyżej w piramidzie, ale w Bvlgari Aqva wydaje się, że w ten sposób ewoluują wodorosty. Bursztyn dodaje nutom bazy subtelnego ciepła.

Trwałość Bvlgari Aqva Pour Homme wynosi mniej więcej 6-8 godzin przy przeciętnej projekcji. Pan Cavallier trochę zaryzykował, używając nut, które nie były powszechnie używane w rodzinie zapachów wodnych, i stworzył coś cudownie wyjątkowego. Jest to jeden z niewielu akwenów, które warto mieć na własność. Jeśli chcesz go posiadać, można go znaleźć na większości witryn internetowych.

Dodaj komentarz