Hipnotyzujące złoto – Christian Dior J’adore

Christian Dior J'adore
Kiedy myślę o złocie, mój umysł kieruje się prosto do gotyckich obrazów, a zwłaszcza do Badia Polyptic Giotta. Można w nim dostrzec wczesne pomruki rozpadu jednostki, i na pierwszy rzut oka można zrozumieć, dlaczego. Madonna z Dzieciątkiem otoczona jest symetrycznie rozmieszczonymi świętymi, ale prawdziwą gwiazdą grafiki jest złoto, wypełniające luki i tworzące poczucie rytmu. Emanujące przede wszystkim wspaniałym blaskiem, który wypełnia oko. Całkowity efekt jest większy niż pojedyncze jego części.

„Życie nie jest czarno-białe, to złoto… J’adore” – stwierdziła estońska supermodelka Carmen Kass, przechadzając się po kałuży płynnego złota w oryginalnej reklamie z 1999 r., nakręconej przez Jean-Baptiste Mondino. Christian Dior J’adore był zapachem celebrującym absolutną kobiecość, całkowicie złotym i hipnotyzującym efektem. Głęboko podziwiając pracę Johna Galliano w tamtych latach dla domu Diora, pamiętam, że byłam pod wrażeniem tego miejsca tak samo, jak początkowo byłam rozczarowana perfumami i błędnie je odrzuciłam.

Dopiero teraz, po dwóch dekadach, doznałam objawienia, wąchając ostatnio moją butelkę z oryginalnym preparatem. Teraz rozumiem jego wielkość. Podobnie jak Polyptic Giotta czy Złota Kompozycja Marka Rothko nr 14, musisz wyczuć J’Adore na odległość, aby w pełni docenić jego magię. Mistrzyni perfumiarstwa Calice Becker z zegarmistrzowską precyzją przedstawiła szczegóły tak wielu kwiatów, ale nie wcisnęła ich w gęsty bukiet. Rozsypała je wraz z soczystymi dojrzałymi owocami, aby kąpać delikatne płatki w soczystości jagód i śliwek. Potem wypełniła przestrzeń tak przewiewnym ciepłem, zamazując swoim blaskiem cały obraz, że ledwo go pamiętasz.

Zalanego z daleka złotym szlakiem kameleona J’adore Dior trudno jest nie podziwiać. Te oryginalne perfumy zapoczątkowały nową estetykę w kobiecych zapachach. Właśnie dlatego J’Adore zmienia zasady gry i jest nowoczesnym arcydziełem, które wyznacza punkt odniesienia dla nowego stylu owocowo-kwiatowych aromatów, obejmujących rynki projektantów, luksusowe, mainstreamowe i niszowe.

Kompozycja otwiera się bardzo dyfuzyjnie miękką zielenią delikatnych liści bluszczu skąpanych w mlecznym świetle poranka. Jak bukiet z lat sześćdziesiątych, subtelna nuta fiołka łączy się z tym świeżym chłodem, nadając naturalności i złożoności, zapowiadając jednocześnie soczystość jeżyn w sercu zapachu. Później mieszają się bogatsze kwiaty, z których każdy dodaje wyraziste szczegóły. Soczystą arbuzową świeżość konwalii, śliwkową obfitość indyjskiego jaśminu sambac i wreszcie wystawną królową kwiatów ozdobioną różowymi falbanami, w otoczeniu poddanych ofiarujących jej pierwsze owoce wiosny. Wystarczy zamknąć oczy, wziąć wdech i pokłonić się temu powrotowi do natury po wszechobecności oceanicznego calone w latach dziewięćdziesiątych.

Kiedy Francois Demachy został mianowany wewnętrznym perfumiarzem Diora, jego pierwszym zadaniem było przeformułowanie całego portfolio zapachowego w celu internalizacji produkcji. To zupełnie wpłynęło na piękno oryginalnego J’adore, jak zastrzyk z botoksu, który zepsuł twarz Botticellego. Znasz go i nie wiesz, ponieważ stracił swoją symetrię na rzecz bardziej wyrazistego brzoskwiniowego jaśminu i straciła ten magiczny blask. Niemniej jednak, sukces J’adore Christiana Diora był kontynuowany, a oszałamiająca aktorka, zdobywczyni Oscara Charlize Theron, stała się ikoną perfum w 2004 roku. Od tamtej pory kontynuuje swoje rekomendacje dla flankerów zapachu, w tym najnowszego Infinissime wprowadzonego na rynek we wrześniu 2020 roku.

J’adore osiągnął status legendy szybciej niż jakikolwiek inny zapach swojej epoki i nadal znajduje się na szczycie listy światowych bestsellerów, po części dzięki swojemu kultowemu flankerowi. Projektant Herve van der Straeten wymyślił kultową butelkę dla perfum, łączącą klasyczne elementy. Wśród nich pierwsza kolekcja Christian Dior „en huit” lub oryginalne bakaratowe amfory Louis XVI wraz z kolekcjami Johna Galliano Haute Couture (te charakterystyczne kołnierzyki inspirowane Masajkami) i opływowy, pozłacany, polerowany design. Każdy flanker ma inny kołnierz, ale wszystkie są łatwe do zidentyfikowania.

Dodaj komentarz