Maison Chaumet: Sekrety 12 Place Vendome

plac Vendome Paryż
Najstarszy jubiler na Placu Vendome w Paryżu nigdy nie przestaje zadziwiać umiejętnością zakotwiczenia się w przestrzeni czasu. Wielkie godziny Chaumeta, ściśle związane z historią, wciąż podsycają kreatywność domu i stanowią nieprzerwaną nić między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością.

W nadchodzącym miesiącu Chaumet ponownie otworzy swoje drzwi przy 12 Place Vendome w Paryżu rok po tym, jak został zamknięty z powodu poważnej renowacji.

W miarę jak domy jubilerskie zdobywają nowe rynki w Azji i Ameryce Południowej, niedawno odnowiony okręt flagowy Chaumet w Paryżu przypomina światu o wiecznej świetności Place Vendome. Maison jako pierwszy otworzył się na tym słynnym placu jubilerskim w 1812 roku, w którym to momencie zyskał już rozgłos jako jubiler na dworze Napoleona Bonaparte; jego żona Josephine była pierwszym dużym klientem firmy.
jubiler - biżuteria
Od 1907 roku francuski Maison Chaumet z dumą zajmuje ten sam hotel particulier (12 Place Vendome), co dzisiaj, ale z okazji 240. rocznicy w tym roku, przestrzeń została całkowicie przeprojektowana, aby oddać hołd jego znakomitemu dziedzictwu i zaspokoić potrzeby konsumentów. Nadzorowany przez Patricię Grosdemange, dyrektor artystyczną i projektantkę LVMH, odnowiony okręt flagowy Chaumet składa się z butiku, atelier, przestrzeni eventowej i niezliczonych salonów muzealnych, w tym zarejestrowanego zabytku, który z tych powodów pozostał nietknięty. Począwszy od parteru, na którym znajdują się kolekcje marki Josephine, Liens i Jardins, każda kieszeń w hotelu particulier oferuje zaskakujące spojrzenie na elementy historii Maison.

„W szczegółach kryje się wiele małych historii”, mówi Grosdemange. Wyróżniają się faliste schody gipsowe, których panele są wygrawerowane fragmentami namiętnych listów między Napoleonem a Josephine. W swoim projekcie okręt flagowy zestawia również zamiłowanie cesarzowej do klejnotów z jej zainteresowaniem botaniką. Na przykład firma Grosdemange wykorzystała naturalne materiały, takie jak słoma, aby wprowadzić do wnętrz poczucie nowoczesności i stanowić kontrapunkt dla błyszczących diamentów i kamieni szlachetnych.

„Wolę pracować z artystami i rzemieślnikami przy tworzeniu tekstur i ciekawych materiałów niż skomplikowanych kształtów, które nie są ponadczasowe”, wyjaśnia Grosdemange, podejmując decyzję o stosunkowo uproszczonym gablotach i meblach na rzecz wykorzystania powierzchni jako miejsca do eksperymentów. „Właściwy materiał może zapewnić wibracje i emocje w całej przestrzeni”.

Jej punktem startowym była wiejąca na wietrze tiara przypominająca kłosy z ok. 1810 r., kłosy pszenicy – ​​emblemat Chaumeta, a Grosdemange wcieliła ten motyw w haft Maison Lesage na tapicerowanych ścianach, ryciny na boazerii z orzecha, złocenia na kamieniu i rzeźbiarskie wsporniki witryn jubilerskich. „Zafascynowała mnie nowoczesność i ponadczasowość tej pięknej kreacji” – mówi. „Dla mnie naprawdę reprezentuje Chaumet, ponieważ jest bardzo mocny i klasyczny, ale jednocześnie pojawia się ruch. Jest poezja”.

Oświadczenia związane z naturą są kontynuowane na górze w Salon des Joyaux, gdzie klienci mogą oglądać kolekcje wysokiej biżuterii Chaumet otoczone intarsjowanymi ścianami, które zostały specjalnie wykonane przez warsztat Jallu Straw, aby przypominały promienie słońca. Zamiłowanie Grosdemange do faktury przejawia się również w sztuce przestrzeni. W Salon Malmaison, eleganckim, białym pokoju przeznaczonym dla panien młodych, centralnym punktem jest kolista praca Cecilie Bendixen, Moon Disc–Rays from East, której sznurki przywodzą na myśl suknię ślubną.

Jedna z najbardziej uderzających i intymnych przestrzeni, Salon des Perles, zawiera kolejny imponujący element tekstylny – dywan, którego wzór inspirowany tiarą i naturą został namalowany bezpośrednio w przestrzeni przez artystę Alaina Billona. Pierwotnie służył jako jadalnia hotelu particulier, później ten salon, jako pokój, w którym rzemieślnicy Chaumet pracowali z perłami. Po znalezieniu go w stanie ruiny, Grosdemange postanowiła przywrócić mu dawną świetność jako przestrzeń do małych imprez.

Tutaj goście mogą zjeść posiłek pośród złotych i ciemnoniebieskich ścian przywołujących barokową tajemniczość i romans, a wszystko dodatkowo podkreślone przez scenę duszpasterską na suficie namalowaną przez XIX-wiecznego artystę Pierre Victora Gallanda. Dla tych, którzy szukają pełnego wrażeń z kapsuły czasu, słynny Salon Chopin znajduje się we własnych murach flagowego statku. Ten architektoniczny klejnot, zaprojektowany w 1779 roku dla pierwotnego właściciela budynku, jest także miejscem, w którym polski pianista skomponował swój ostatni mazurek.

Wśród dodatkowych nowych lub przerobionych przestrzeni znajdują się: Cabinet des Portraits (prezentacja głównych klientów Chaumet w całej jego historii), Salon des Dessins (przestrzeń wystawiennicza poświęcona archiwom domu), Salon Arcade (gdzie bardziej współczesne klejnoty Chaumet są w ofercie) oraz atelier wysokiej biżuterii (gdzie można zobaczyć przy pracy setery, polerki i praktykantów). Oryginalna jadalnia budynku została zaprojektowana na miarę XXI wieku w odcieniach granatu i złota. Boazeria w stylu Napoleona III harmonijnie kontrastuje z bukoliczną sceną na suficie namalowaną w XIX wieku przez Pierre-Victora Gallanda, bratanka Jean-Baptiste Fossina, ówczesnego kierownika warsztatu domu.

Oczywiście Chaumet nie mógłby oddać swojej historii bez pokoju poświęconego temu, co robi najlepiej: na wystawie w odnowionym Salon des Diademes znajdują się setki przygotowawczych tiar z niklowego srebra – w tym te wykonane dla wielkich dam, takich jak hrabina Mountbatten z Birmy i Gertrude Vanderbilt Whitney. Zgodnie z tradycją podczas procesu tworzenia tiary, Joseph Chaumet najpierw przedstawiał klientom trójwymiarowe modele wykonane ze stopu miedzi, cynku i niklu, które następnie były ręcznie malowane, aby odzwierciedlić kolor wybranych klejnotów.

Na cześć ponownego otwarcia warsztat rodzi limitowaną edycję kosmopolitycznych pierścionków. Ubrane w owalne kamienie pośrodku, różowe i zielone turmaliny lub niebiesko-fioletowe tanzanity, przywodzą na myśl pagodę. Pierścionki ozdobione sokolim okiem lub turkusową kostką cukru upamiętniają Paryż, tajny model inspirowany Grand Palais ze szklanym dachem wysadzanym diamentami i różowymi szafirami, zwieńczonym dwoma szmaragdowymi kopułami. Żywe kolory Bliskiego Wschodu przekładają się na kopułę wyrzeźbioną w lapis lazuli lub malachicie, a czarny jadeit i onyks oddają hołd Japonii. Kolekcja „Treasures of Elsewhere”, prezentowana wyłącznie na 12 Place Vendome.

Pierścionek Sheherazade z lapis lazuli, szafirów, żółtego złota i lakieru jest jednym z 16 wyjątkowych dzieł wysokiej biżuterii z kolekcji Tresors d’Ailleurs stworzonej przez Chaumet z okazji ponownego otwarcia butiku Place Vendome. W jej skład wchodzi także pierścionek Qianlong z żółtego złota i lakieru inspirowany chińską architekturą imperialną. Jest wysadzany diamentami o szlifie brylantowym i niebieskim tanzanitem o owalnym szlifie. Pierścionek Tresors d’Ailleurs Qianlong z różowego złota i lakieru inspirowany również chińską architekturą imperialną i wysadzany diamentami o szlifie brylantowym i różowym turmalinem o owalnym szlifie. Pierścionek Oriane oddaje ducha Belle Epoque Paris w diamentach, szmaragdach, kryształach górskich i żółtym złocie.

Podczas gdy okręt flagowy Chaumet 12 Place Vendome był tymczasowo zamknięty w związku z nałożonymi przez rząd blokadami z powodu COVID-19, nie ma wątpliwości, że nawet ci, którzy po prostu oglądają budzącą podziw przestrzeń na zdjęciach, poczują się przeniesieni do innej epoki wypełnionej wielką miłością do historii, ozdobionego złotem wnętrza i pięknymi jubilerskimi arcydziełami.

Dodaj komentarz