Recenzja perfum: Dior – Miss Dior Rose N’Roses

perfumy Dior Miss Dior Rose N'Roses
Róża to jeden z moich ulubionych zapachów i nuta, którą Dior często dostarcza ze szczególną urodą. Od zwiewnych, różowych płatków Blooming Bouquet, przez pomarańczowo-palisandrową wodę perfumowaną, po ciemny i dymny Le Parfum, linia Miss Dior jest wypełniona oszałamiającymi spojrzeniami na różę – więc naprawdę nie mogłam się doczekać wypróbowania najnowszego flankera o takim składzie.

Niestety, zamiast tego… mogę teraz powiedzieć, że Absolutely Blooming nie jest już moim najmniej ulubionym zapachem Miss Dior. Perfumy Dior Miss Dior Rose N’Roses pojawiły się właśnie na rynku w tym miesiącu jako aromat skomponowany przez wewnętrznego perfumiarza domu, Francoisa Demachy. Nie przepadam za tą nową długą butelką i naprawdę nie lubię nazwy, ale żaden z tych szczegółów nie wpływa na moją recenzję. Niestety moja krytyka bierze się z samego zapachu.

Gdy tylko szczęśliwie po raz pierwszy spryskałam się Rose N’Roses, powitał mnie podmuch słabego alkoholu. Kiepski początek, ale może będzie lepiej?… Kilka sekund później kompozycja zaczęła się ujawniać. Pojawiła się jasna i świetlista róża, bardzo mydlana, z interesującą, ale niezbyt przyjemną nutą geranium. Do tego zielonego, lekko gorzkiego akordu dołączyła delikatna, pudrowa nuta i potężna woń piżma.

W ciągu kilku minut róża straciła blask reflektorów i stała się gwiazdą piżma. Nadmiernie zmieszane, płaskie kwiatowe perfumy stał się bardziej piżmowe, po czym wróciły do bardziej różanego, ale słabego aspektu i czuć było dalej ostrą bazę. Nie więcej niż 3 godziny później suchość była ledwo wyczuwalna na moim ramieniu. Przetestowałem ponownie Miss Dior Rose N’Roses, aby sprawdzić, czy odniosę lepsze wrażenie, ale nie mogę powiedzieć, że tak się stało. Jego różowa róża jest zbyt mydlana. Gorzkie geranium teoretycznie było dobrym pomysłem, aby dodać kruchości i charakteru kompozycji… ale kończy się to połknięciem przez piżmo.

Teraz to piżmo… jest całkiem podobne do detergentu i dodane do mydlanej róży, tworzy czysty, ale ostry zapach o szorstkim odcieniu silnych produktów do prania. Pudrowatość jest tutaj także gorsza, nieprzejrzysta i mdląca – a jednocześnie mieszanka wydaje się niewyraźna. Czytałam porównania między tym zapachem a Narciso Rodriguez For Her i po jego wypróbowaniu rozumiem, dlaczego – zwłaszcza na suchym na blotterze, zapach perfum Dior Miss Dior Rose N’Roses ma bursztynowy, błyszczący i intensywny rodzaj piżma, które jest tak charakterystyczny dla linii NR For Her². Podziwiam N. Rodrigueza za inne aspekty jego zapachów, ale uważam ten konkretny akord za męczący, a nawet przyprawiający o mdłości i wcale nie byłam zachwycona rozpoznaniem podobnego w Diorze.

Kocham róże, kocham linię Miss Dior i uwielbiam całą kobiecą, romantyczną estetykę marki. Ja naprawdę chciałam pokochać Miss Dior Rose N’Roses. Ale to po prostu na mnie ona nie działa. Jest świeża i „delikatna”, tak, ale też zbyt sucha, zbyt cierpka, przybierająca najmniej przyjemne aspekty, jakie może mieć „mydlany” akord. Jest również zdominowana przez chemiczne piżmo i robi to mniej stylowo niż Narciso Rodriguez.

Uważam, że Rose N’Roses Dior jest prawie niewygodne w noszeniu ze względu na ostry, mydlany zapach i czuję się szczerze rozczarowana. Jakość składników – dla mojego niewytrenowanego nosa – jest gorsza od innych zapachów Miss Dior. Och, Dior, chciałem napisać recenzję na pięć gwiazdek do twojego kolejnego zapachu, po złym wrażeniu, jakie odniosłam po Joy Intense … ale oto jesteśmy, niestety.

Daję tej ostrej mydlanej różyczce dwie słabe gwiazdki i mówię: Nie, dziękuję. Jeśli jesteś fanką tej kwiatowej nuty i szukasz miękkiej i różowej wersji, nie mogę powiedzieć, że polecam Miss Dior Rose N’Roses. Zamiast tego wybierz… Tak, nie mogę powstrzymać się od ponownego pochwały: Miss Dior Blooming Bouquet. Lekkie, marzycielskie spojrzenie na różowe płatki z nutą białego piżma. Róża tutaj miesza się z piwonią, ale nawet jeśli technicznie jest mniej różana… ostateczny zapach jest o wiele ładniejszy niż Rose N’Roses!

Lub, jeśli naprawdę szukasz „mydlanej” atmosfery bardziej niż „ogrodowej” atmosfery… spróbuj Prada Infusion de Rose, która pachnie jak te różowe mydła w kształcie róży, ale w swoich najlepszych aspektach. Jest czysta, pudrowa, delikatna i nostalgiczna, z towarzyszącymi nutami neroli i mandarynki. Butelka też jest przepiękna, co jest plusem. Jeśli lubisz mieszankę róży i intensywnego białego piżma, proponuję Narciso Rodriguez For Her Fleur Musc. Róża posypana piwonią, która wydaje się nieco mydlana, ale także jasna i owocowa – wyobraź sobie gorące różowe płatki! Piżmo tutaj jest mocne, ale bardzo rześkie i czyste, w typowy dla NR sposób. Warto też sprawdzić For Her EEP, z połyskującą bursztynową nutą – nie jestem wielką fanką tego akordu, ale wciąż podziwiam te zapachy i ich kompozycje.

I w końcu… trochę dał mi się we znaki Lancome Idole z jego szamponową, przesadnie piżmową różę. Ale biorąc pod uwagę ich podobne akordy, wolę to od kompozycji Diora. Przynajmniej Idole ma w sobie zroszoną świeżość, poczucie przejrzystości, którego brakuje Cristian Dior Miss Dior Rose N’Roses. Więc pomiędzy tymi dwoma… wybrałbym Idole.

Dodaj komentarz